ŚRODY Z PINTXO W MOJO PICON

Kiedy kilka lat temu byłam w Barcelonie przez większość wyjazdu nie mogłam znaleźć nigdzie prawdziwej, hiszpańskiej kuchni. Za każdym razem jak jadłam, czułam, że jem jak typowy turysta i w dodatku słono przepłacam. Byłam już na skraju załamania nerwowego, gdy zupełnie przypadkiem i zupełnie nie w centrum trafiłam na małą, niepozorną uliczkę pełną miejscowych. A…