Seul-przewodnik praktyczny!

Przed Wami pierwszy z kilku planowanych przewodników po Seulu. Zaczynam od informacji praktycznych bo uważam, że tak naprawdę są najważniejsze. Znajdziecie tu wszystko to co sama chciałabym wiedzieć przed wyjazdem. Większość informacji w internecie jest sprzed 5 lat, co znaczy, że jest nieaktualna i ciężko dowiedzieć się czegokolwiek. Dlatego tym bardziej mam nadzieję, że ten post Wam się przyda 🙂

*Przed wyjazdem

Przed wyjazdem koniecznie zainstalujecie sobie na telefonach te dwie aplikacje- Seoul Metropolian Subeay i Seoul Map! Obydwie działają w trybie offline. Jedna jest mapą i dobrą nawigacją a druga ułatwi Wam komunikację w metrze- wystarczy wpisać stacje początkową i końcową a apka przedstawi Wam całą trasę wraz z przesiadkami. W zasadzie nie wyobrażam sobie bez nich wyjazdu. Co ciekawe i ważne nawigacja Google Maps w Seulu nie działa nawet z włączonym internetem. Aplikacji o podobnych nazwach jest dużo, dlatego wklejam Wam zdjęcia czego szukać dokładnie.

*Internet

Seul jest miastem z największą ilością punktów z darmowym internetem. Dlatego uważam, że nie warto go kupować dodatkowo. Świetnej jakości WiFi wita nas już na lotnisku, działa też na dużej ilości stacji metra, jest też miejski internet, który łapie w sporej ilości miejsc. Do tego cała masa jakiś innych WiFi z czego do kilku da się spokojnie podłączyć. Do tego bezpłatny internet znajdziecie w każdej kawiarni i knajpce, większych sklepach i oczywiście w hotelach.

*Dojazd z lotniska

Lotnisko znajduje się 50 km za Seulem. Jest kilka opcji dojazdu. Jedna to autobusy, które jeżdżą pod duże hotele, ale tej opcji nie będę Wam polecać. Ja korzystałam z kolejki połączonej z metrem i uważam, że to najprostsza i najszybsza droga z lotniska do centrum Seulu. Do kolejki kierujemy się strzałkami i znaczkami na Airport Railroad Express czyli AREX. Pamiętajcie tylko żeby nie wychodzić z hali przylotów, kolejka jest połączona z lotniskiem podziemiem. Strzałki i oznaczenia są rewelacyjne, więc nie ma opcji, żebyście nie trafili. Przed bramkami czekają na Was automaty z biletami, które będą Wam już towarzyszyć przez cały wyjazd bo kolejka jest połączona z metrem i wszystkie bilety kupuje się tak samo (i na metro i na kolejkę). W automacie wybieramy stację, do której chcemy dojechać. Cena zależy od ilości kilometrów, bilet z i do lotniska jest najdroższy i kosztuje koło 13 zł. Połączenia po samym Seulu to już groszowe sprawy. Ważne! Do każdego biletu doliczana jest kaucja 500 wonów (1,5 zł) za kartę/bilet, którą otrzymujecie w automacie. Jak już wysiądziecie ze swojej stacji docelowej to kartę musicie oddać do specjalnych urządzeń (są tuż za bramkami) i odzyskujecie swoją kaucję. I tak za każdym razem. Nie istnieją bilety okresowe. Na różnych stronach napisane jest, że żeby dojechać do centrum Seulu trzeba się przesiadać- to nieprawda. W tej chwili kolejką dojeżdżamy bezpośrednio do miasta.

*Metro

Metro w Seulu jest jedną z największych linii na świecie. Podobno drugą zaraz po Nowym Yorku. Ma ponad 500 km i 19 nitek. Każda linia ma swój kolor i numer. Metrem dojedziecie naprawdę wszędzie, ale trzeba się dosyć często przesiadać. Jak się w tym wszystkim odnaleźć? Nie jest łatwo, zdarzyło nam się parę razy zgubić i to tak konkretnie nawet na 2 h. Na co zwrócić uwagę? Na oznaczenia na ścianach, które będą nas kierować do kolejnej nitki a potem dobrze znać ostatni przystanek naszej linii to bardzo ułatwi wybór dobrego kierunku, w którym chcemy jechać.

*Angielski

W Seulu ku mojemu zdziwieniu praktycznie nikt nie mówi po angielsku. I to nawet w hotelu na recepcji Pani nie była w stanie powiedzieć, na którym piętrze jest pokój. Nie dowiecie się nawet gdzie łazienka a w restauracjach będziecie zamawiać w ciemno. Koniecznie zainstalujcie sobie tłumacza na telefonie (ale on też nie zawsze pomaga bo tłumaczenia są bardzo dziwne).

*Hotele

Hoteli znajdziecie bardzo duży wybór w rożnym standardzie. Jednak najważniejsza jest lokalizacja. Koniecznie szukajcie noclegu w okolicach pałaców. Ta część miasta jest zdecydowanie najciekawsza, jest dużo knajp, sklepików i życia!

*Zakupy

O tym co warto przywieść z Seulu do domu będzie oddzielny post 🙂 W tym napiszę Wam gdzie najlepiej udać się na zakupy. Ulica, która najbardziej podbiła moje serce to Myeong-dong. To tu znajdziecie najwięcej sklepów z kosmetykami koreańskimi i milion rodzajów maseczek koreańskich. Pomiędzy sklepami wiele stoisk z ulicznym jedzeniem. Super klimat. Druga świetna ulica na zakupy to Insadong– to tu znajdziecie przeróżne pamiątki i w zasadzie prawie wszystko co potrzebne w tym koreańską, piękną ceramikę.

Osobiście rozczarował mnie Namdaemun Market– największy targ w mieście. Nie miał wcale lepszych cen niż gdzie indziej w mieście i asortymentem też się nie wyróżniał.

Gwangjang Market to nie tylko olbrzymi i cudowny food market pełnen stoisk z jedzeniem, ale tu również warto wybrać się po zakupy spożywcze. Oprócz stoisk z jedzeniem na ciepło znajdziecie wiele sklepików z różnymi produktami do zabrania i zjedzenia.

*Jedzenie

Jedzenie w Seulu znajdziecie dosłownie na każdym kroku (poza takimi nowymi dzielnicami jak  Gangnam-gu)! Jest wszędzie! Są całe uliczki np. w grillach (przyrządzacie sobie na nich sami dania) lub gorących kociołkach.   Po prostu co krok jest miejsce z jedzeniem, jego ilość jest w ogóle nieporównywalna do Polski. Jest też  kilka problemów, z którymi trzeba się borykać 🙂

-brak angielskiego, nie macie co liczyć na  menu w innym języku niż koreański,  czasami są zdjęcia, ale tak słabej jakości, że i tak nie będziecie wiedzieć co zamawiacie, możecie spróbować ratować się tłumaczem, ale czasami tłumaczy tak dziwnie, że i tak nic nie pomoże

-zamawianie w ciemno ma jednak swoje plusy- jest to mega zabawa, duże emocje i możliwość spróbowania nowych rzeczy , mój brat przykładowo dzięki temu zjadł pierwszą ośmiornicę w swoim życiu

-porcje z reguły są olbrzymie bo Koreańczycy najczęściej jadają w większym gronie takim przynajmniej 5-6 osób, tak naprawdę przez to zjadłam o połowę mniej niż chciałam bo po zjedzeniu jednego obiadu nie  mieliśmy miejsca na nic więcej

-dziwne zwyczaje, np tutejsze ryżowe wino lub piwo (jest różnie nazywane, w każdej knajpie inaczej) pija się w miseczkach, kiedy poszłam po szklaneczkę  Pani się bardzo zbulwersowała

Ja najbardziej lubiłam jeść  w Gwangjang Market!   Znajdziecie tam myślę, że koło 150 jak nie więcej stoisk z jedzeniem. Część oczywiście serwuje to samo, ale klimat jest tak niesamowity, że można oszaleć. Nigdy nie widziałam tyle jedzenia w jednym miejscu i tylu jedzących ludzi. System wygląda tak, że siadacie tam gdzie jest wolne miejsce i dostajecie menu (i tu wyjątkowo jest też po angielsku). Jecie z widokiem na gotujące Panie i w ogóle cały obiad w tym miejscu jest niezapomnianym przeżyciem.

*Ceny

Często pada to pytanie i często sama sobie je zadaje przed wyjazdem. Ceny w Seulu są bardzo zbliżone do tych w Polsce.  Obiad w restauracji to koszt około 30 zł, smakowa kawa około 18 zł, dania uliczne  15-20 zł. W sklepach najtańsze są produkty robione w kraju dlatego zawsze warto kupować lokalnie.  Dużo tańsze niż u nas są kosmetyki koreańskie  (jedna maseczka to koszt około 2 zł a taka sama u nas kosztuje nawet koło 20 zł), słodycze i napoje w sklepach też najtańsze są te koreańskie dlatego nie opłaca się pić np.  fanty itp.  Bilety do metra są również zbliżone do naszych.  Także nie jest to najtańszy kraj na świecie, ale  ceny są bardzo przystępne.

To  chyba tyle! Jeśli macie jakieś dodatkowe pytania to śmiało piszcie! 🙂

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

16 + three =