Kuchnia meksykańska w Warszawie! Moje ulubione miejsc!

Tym razem kuchnia meksykańska. Jem ją trochę rzadziej niż azjatycką, ale bardzo lubię. Na dobre burrito, chilli con carne czy quesadille zawsze znajdzie się miejsce w moim brzuchu. Od jakiegoś czasu możemy zaobserwować w stolicy coraz więcej restauracji i barów  z naprawdę  dobrym, meksykańskim jedzeniem, ale ciągle uważam, że to jeszcze za mało! Przedstawiam Wam moje  ulubione miejsca, do których wracam najczęściej. Jeśli znacie jakieś inne, dajcie koniecznie znać!

1. Dos Tacos – Mexican Grill

Prawdziwa, meksykańska kuchnia w samym centrum Warszawy. Restauracja o super wystroju i z bardzo ciekawym menu. Zjemy tu powszechnie znane meksykańskie potrawy takie jak tacos, burrito czy quesadille, ale i inne mniej znane w naszym kraju meksykańskie specjały. Ja zachwycam się zarówno tacos (najlepsze jakie jadłam) jak i fajitas (grillowany, płonący kurczak z papryką i cebulą). Tortille robione są domową metodą i są naprawdę świetne! Do tego można tu zamówić cudowną margerittę nie tylko truskawkową. Restauracja słynie z olbrzymiego wyboru sals własnej produkcji (kilkanaście rodzajów od łagodnych do mega pikantnych) a do ich wyrobu używa się papryczek z prywatnej szklarni! Jeśli chcecie przeżyć prawdziwą, meksykańską ucztę w Warszawie to własnie tu!

Więcej informacji: http://www.dostacos.pl/

2.El Popo Kręgliccy

Miejsce, które znam od lat i do którego regularnie wracam. Ma meksykański klimat, fajne menu, które zmienia się raz na jakiś czas a tutejsze quesadille nigdzie nie smakują mi lepiej! Jest też ceviche czy kilka rodzajów fajitas i burrito. Tacos jest zmienne, warto spytać z czym serwowane jest akurat dzisiejszego dnia. Jest w czym wybierać a wszystko zawsze wypada smacznie, jeszcze nigdy się nie zawiedliśmy na tutejszej kuchni i lubimy wracać! Ah! I margarita jest przepyszna!

Więcej informacji: facebook

3.Rico

Rico otworzyło się już jakiś czas temu na al. Jana Pawła II 61,  pomiędzy Arkadią a byłym kinem Femina.W menu jest w czym wybierać. Są ciekawe przystawki,  klasyki czyli tacosy, quesadille i fajitas, ale również trochę wariacji na temat kuchni meksykańskiej. Zjadłam tu najlepsze empanadas. W zasadzie wszystko co jadłam było pyszne, ale na pewno nie możecie wyjść z Rico nie jedząc tacos, które są tu też serwowane w mniej standardowych wersjach jak np. z falafelem czy kimchi! Warto!

Więcej informacji: facebook

4.Gringo Bar

Moje ulubione burrito. Gringo ciągle się rozrasta i znajdziecie je już w kilku lokalizacjach w Warszawie. Jest to typowy street food, nie restauracja i wszystkie lokale są w takim samym luźnym klimacie. Zamawia się przy barze, a obsługa to przesympatyczne chłopaki. Ja mam największy sentyment do pierwszego lokalu na Mokotowie, do którego czasami zabieram moją Babcię i jej też bardzo smakuje. Mimo, że jest tu więcej potraw niż burrito, nie zamawiam nic innego. Jest idealne i naprawę jestem w nim zakochana!

Więcej informacji: https://gringobar.pl/

5.Momencik Vegan Burritos & Tacos

Tym razem coś dla wegan! Tak, tak nie przesłyszeliście się. To chyba jedyny lokal w Warszawie jak nie w Polsce, serwujący meksykańskie jedzenie w wersji wegańskiej. Ja jadłam tu tacos z marynowaną soją, jackfruitem i guacamole. Przy pierwszym to gdyby ktoś mi nie powiedział, że jest bez mięsa sama bym się nie zorientowała 🙂 I było to naprawdę bardzo dobre tacos! Próbowałam też burrito z marynowaną soją, sosem „serowym”, fasolą i ryżem. Jest to świetna opcja dla osób nie jedzących mięsa bo smaki i przyprawy są tu prawdziwie meksykańskie i nie chodzi tylko o to by dodać warzywa zamiast mięsa. Mają tu też przepyszne salsy, mój numer jeden to ananasowa! Weganie i wegetarianie będziecie zachwyceni!

Więcej informacji: facebook

 

 

 

 

 

8 komentarzy Dodaj własny

  1. iwan pisze:

    Przecież te Gringo Bar zszedł na Psy….. gówno za 25zł, małe suche bez smaku, a już con carne to całkiem jałowe…. Ludzie ogarnijcje się, ten lokal był ok ale trzeba być idiotą albo nie mieć smaku aby nie zauwarzyć na jaki poziom się stoczył….. a niby ten sam szef kuchni

    1. No niestety sie nie zgodzę dla mnie burrito (bo głównie je jadam) bez zmian, ale jadam na Mokotowie wiec nie wiem jak reszta miejsc. Ostatnio jadłam nad Wisłą quesadille, pyszka!

  2. Paulina pisze:

    Niestety zabrakło prawdziwiej meksykanskiej kuchni, czyli Dos Tacos. Byłam tam wielokrotnie i tylko tam mogę przypomnieć sobie smak Meksyku. Gringo bar super atmosfera i jedzenie zgadzam się. Maria Kolendra niestety największe rozczarowanie, bo po 50 min nawet nie sprowalam tacos al pastor ;(((((

  3. Antek pisze:

    Moim zdaniem brakuje La Sireny w tym zestawieniu. I z drobnostek topograficznych Maria Kolendra jest na Służewiu, a nie Służewcu.

    1. warszawskismak pisze:

      Antek ja byłam raz w La Sirena i mnie nie porwało, może spróbuję ponownie bo juz trochę czasu mineło

      1. MexFan pisze:

        Zgadzam się – La Sirena nie porywa, mocno „przecenione” miejsce patrząc na ocenę na Zomato.

  4. Karoljna pisze:

    Tytuł powinien raczej dotyczyć Tex-Mex, bo niestety większość opisywanych przez panią dań jest z Ameryki (przede wszystkim burritos i chili), więc ciężko jest tak oceniać. Jeśli post dotyczy kuchni meksykańskiej faktycznie powinna się w spisie znaleźć la Sirena, a Maria Kolendra powinna być wyżej. Polecam jeszcze hiszpańską knajpkę tapas Granada przy placu Unii Lubelskiej, w której w weekend można zjeść prawdziwe tacos robione przez Meksykanina.

    1. Pytajnik pisze:

      A jakie to są te prawdziwe tacos ? I czym się różnią od nieprawdziwych?
      I dlaczego La Sirena powinna być w tym spisie? Dlaczego Maria Kolendra powinna być wyżej?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

nine − 5 =