Flambéeria- alzacki przysmak w centrum Warszawy!

Ten nieduży lecz bardzo urokliwy lokal z klimatycznym ogródkiem znajduje się na ulicy Hożej. Chodź jest tu już kilka ładnych lat dopiero niedawno odwiedziłam go pierwszy raz. Flambéeria bo tak się nazywa, serwuje alzacki przysmak, którego wcześniej nie znałam i nie miałam okazji jeść. Tarte flambée to specjalność kuchni francuskiej, ale nie jest to tarta. Nie jest to też pizza, chociaż z wyglądu są do siebie dosyć podobne.

Różnica jest przede wszystkim w cieście, które jest albo bez dodatku drożdży, albo z ich minimalną ilością, samo ciasto leżakuje też dużo krócej i charakteryzuje się tym, że jest wyjątkowo cienkie i lekko chrupiące. Wypieka się je w piecu chlebowym opalanym drewnem- bukiem, olchom i dębem. Jest bardzo lekkie i bardzo smaczne. Dominują tu dodatki, które razem tworzą cudowną całość i danie, w którym zakochuję się od pierwszego kęsa.

Flambéeria serwuje kilka rodzajów tarte flambée i podczas paru wizyt udało mi się przetestować ich większość. Placki są dużej wielkość, ale przez to, że ciasto jest cieniutkie, żeby się najeść trzeba zjeść większą ilość. Dodatkowo jak się najemy to nie odczujemy uczucia ciężkości, które towarzyszy po zjedzeniu pizzy. Je się to niezwykle przyjemnie, a najmilej w gronie znajomych zamówić kilka różnych placków do podziału.

Swoją przygodę z tym daniem zaczynam od jej klasycznej wersji z wędzonym boczkiem i słodką cebulką. Jest również z creme fraiche czyli francuską, lekko ukwaszoną śmietaną 35%, która jest bazą w każdym placku. Jest to również pozycja, która chodź najprostsza to najbardziej skradła moje serce. Połączenie składników zachwyca i po raz kolejny udowadnia, że w prostocie siła. W menu przez cały rok jest sezonowa pozycja, która zmienia się raz na jakiś czas. W lipcu była to tarte flambée z grillowanym kurczakiem, liśćmi sałaty rzymskiej, pomidorkami koktajlowymi, płatkami parmezanu, grzankami oraz sosem cezar. Żałuje, że to sezonowa pozycja bo jest naprawdę rewelacyjna i jest w mojej ścisłej czołówce ulubionych pozycji z karty. Liście sałaty są chrupiące, sos znakomity i wypada dużo lepiej niż zwyczajna sałatka 🙂

Bardzo ciekawie prezentuje też tarte flambée z gorgonzolą, świeżą gruszką i kwiatami lawendy. To piękna i zapadająca w pamięć pozycja. Słodka gruszka z serem to znakomity duet tworzący wyrazisty i oryginalny smak. Bardzo lubię takie połączenia.

Jemy też jedną z najbardziej popularnych pozycji z kurczakiem marynowanym w sosie miodowo musztardowym, serem feta, orzechami włoskimi i różyczkami brokuła. Brzmi pysznie? Dokładnie tak samo smakuje 🙂

Chorizo, krewetki, rukola i papryka jalapeno to mix smakujący nawet Krzyśkowi, który normalnie za krewetkami nie przepada. Pozycja jest delikatnie ostra a składniki po raz kolejny świetnie się komponują.

Znajdzie się też coś dla miłośników ryby- wędzony łosoś, kapary i koperek!

Jemy też płonącą tarte flambée na deser, na słodko, z jabłkiem, cynamonem i kulką lodów waniliowych! Jakie to jest dobre! Ciepłe z zimnym to świetny mix, a wszystko razem smakuje trochę jak szarlotka tylko lepiej!

W Flambéerii nie zabraknie też wina i drinków praktycznie w całości opartych na bazie wina musującego, które idealnie komponują się z tym przysmakiem alzackim! Osobiście najbardziej polecam szprycer czarny bez oraz koktajl Flambellini z chutney z gruszek z rozmarynem i fenkułem! Koktajl ten jest bardzo ciekawy i podany wraz z karmelizowaną gruszką- super!

Tarte flambée to danie, które każdy z Was powinien spróbować! Jest idealne i nie wyobrażam sobie, żeby komuś nie smakowało. To jedno z moich ciekawszych odkryć kulinarnych tego roku, jest totalnie w moim stylu i guście. Lekkie i przyjemne, z dobrej jakości składnikami, których połączenia zaskakują i tworzą spójną i pyszną całość. Jeśli jeszcze nigdy nie byliście w Flambeerii to polecam nadrobić jak najszybciej! Ilość pozycji i ich różnorodność sprawia, że każdy znajdzie coś dobrego dla siebie. Oprócz jedzenia znajdziecie tu świetną atmosferę. Uwielbiam miejsca z klimatem i to właśnie ma to coś, co sprawia, że spędzanie tu czasu jest wyjątkowo przyjemne. Bierzcie przyjaciół i wpadajcie na ucztę! W Lato czeka na Was uroczy ogródek, który sprzyja długim, letnim wieczorom w towarzystwie dobrego jedzenia i bąbelków.

Flambéeria/ Hoża 61/ http://www.flambeeria.pl/

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *